#zmysłowyduet żele pod prysznic Le Petit Marseilias

#zmysłowyduet żele pod prysznic Le Petit Marseilias

Post o żelach pod prysznic: Śródziemnomorski granat, Czerwona pomarańcza & szafran Le Petit Marseilias. Opinie o nich przeczytasz w notce.

Już kilka tygodni temu zgłosiła się do testowania żeli pod prysznic firmy, której do tej pory żadnego kosmetyk nie używałam - Le Petit Marseilias. Wybrali mnie do testowania. Dziękuję za to firmie.

Dostałam #zmysowyduet, czyli 2 żele jako #ambasadorkalpm Jeden dla siebie, drugi dla mojego chłopaka/ Dla mnie był żel o nazwie Śródziemnomorski granat, dla Artura Czerwona pomarańcza & szafran.

Nie wiedziałam, że ta marka ma taki bogaty asortyment. Kojarzyła mi się tylko z żelem pod prydznic i balsamem do ciała dla kobiet (dostałam kiedyś próbki tych produktów). Okazuje się, że Le Petit Marseilias ma nie tylko jeden rodzaj i zapach takich produktów dla kobiet, ale również mnóstwo innych żeli pod prysznic i do kąpieli o różnych zapachach, żele pod prysznic dla mężczyzn, dla kobiet także: pielęgnujące żele do mycia oraz mleczka do ciała, dezodoranty w spray`u, mydła do rąk w płynie i może jeszcze jakieś produkty kosmetyczne, o których mogłam zapomnieć…

Żele pod prysznic, do kąpieli mają nawet 3 wielkości opakowań: 250ml, 400ml i aż 650 ml. My dostaliśmy 2 żele, każdy po 400ml – to są naprawdę dla nas duże butelki. Oba mają odświeżać i nawilżać.

Żele pod prysznic Śródziemnomorski granat, Czerwona pomarańcza & szafran Le Petit Marseilias - opinie

Żel pod prysznic Śródziemnomorski granat Le Petit Marseilias

Pachnie intensywnie podczas prysznica, słodko i delikatnie po prysznicu. Czuję się odświeżona, pachnąca. Zapach utrzymuje się na skórze jakiś czas po umyciu. Skóra jest nawilżona. Nie muszę używać balsamu do ciała. Butelka dobrze trzyma się w dłoni, nie wyślizguje się. Zamknięcie jest szczelne. Kosmetyk mógłby być odrobinę gęstszy, bo niekiedy kapie mi na brodzik. Żel pod prysznic jest bardzo wydajny. To wysokiej jakości, bardzo dobry produkt.

Żel pod prysznic Czerwona pomarańcza & szafran Le Petit Marseilias

Ma specyficzny, przyjemny, męski zapach, który podoba się zarówno Arturowi, jak i mi. Mi na jego skórze. Podczas mycia się zapach fajnie pobudza. Zapach nie jest zbyt delikatny ani duszący – jest w sam raz. Lekko nawilża skórę Arturowi. Pozostawia na skórze zapach pewien czas po wyjściu spod prysznica. Nie kapie się mojemu chłopakowi na brodzik. Jest wydajny. Łatwo się pieni. Prosto spłukuje. Idealny żel pod prysznic dla Artura. Polecam go w imieniu swoim i Artura

Te żele nie uczulają ani Artura, ani mnie. Nie powodują też podrażnień na skórze.

Ania

PS Które kosmetyki #lpm polecacie i o jakich zapachach?

Pierwszy wywiad z blogerką, czyli ze mną

Pierwszy wywiad z blogerką, czyli ze mną

wywiad z blogerką

O wywiadzie z blogerką, czyli mną słów kilka. Jak to się stało, że wzięłam udział w wywiadzie? Gdzie przeczytasz wywiad? Sprawdź!

Hej Czytelniku,

od opublikowania przeze mnie ostatniego wpisu minął ponad miesiąc. To trochę długo bez nowego wpisu na tym blogu. Zwykle wpisów na blogu w miesiącu staram się publikować co najmniej jeden. W czasie tej nieobecności tutaj Artur dostał się na staż, pomagam Arturowi na stażu, wzięłam też udział w niejednym wywiadzie.

Jest to mój pierwszy wywiad. Wywiad odbył się pisemnie. Przeprowadzała go ze mną Dorota Strzelecka. Wysłała mi pytania, prośbę o przesłanie swojego zdjęcia i krótkiej notki z moim przedstawieniem się. Odesłałam jej wypowiedzi, swoje zdjęcie oraz moje przedstawienie. Po tym odesłaniu Dorota, a potem ja wprowadziłyśmy jeszcze drobne poprawki (np. poprawiłyśmy literówki). Na koniec podesłała mi wywiad do akceptacji. To wszystko trochę trwało. Tak jakbym napisała kilka postów na blog.

Jak to się stało, że ktoś zechciał przeprowadzić ze mną wywiad?

Tak do końca to nie wiem. Dostałam chyba wiadomość na Facebooku od Doroty na czacie. Znałam Dorotę, bo pisała do Artura i mnie z prośbą o wysłanie sposobów na dorabianie oraz raz pochwaliła mi się wypłatą, którą otrzymała dzięki sposobom, które wysłał jej Artur. Zapytała mnie czy zechcę wziąć udział w wywiadzie publikowanym na jej blogu. Ja napisałam jej, że widziałam, iż szuka osób do wywiadu i przez chwilę zastanawiałam się czy się nie zgłosić, ale w wymogach przeczytałam, że szuka osób długotrwale bezrobotnych. Ja długotrwale bezrobotna nie byłam, więc się nie zgłosiłam. Ale kiedy to Dorota się do mnie zgłosiła postanowiłam, że wezmę udział w tym wywiadzie.

Oczywiście miałam wątpliwości. Największe z tym, że wydawało mi się, iż nie jest to najlepszy czas udzielić wywiadu, kiedy nie mam pracy. Myślałam sobie, że najlepszym momentem na udzielenie wywiadu byłoby posiadanie pracy / firmy, którą bym co najmniej lubiła. Że wtedy chciałabym mówić o tym, co osiągnęłam / osiągam. Byłam wtedy dopiero jakiś krótki czas po zwolnieniu. Czułam się niepotrzebna i bardzo odczuwałam brak poprzedniej pracy, która była moją pasją. To mnie bardzo bolało. Zastanawiałam się również, jak to będzie jak pokażę, że jestem bezrobotna. Ucieszyło mnie, kiedy Dorota dostrzegła we mnie nie tylko bezrobotną i zaproponowała mi wywiad. Dziękuję Doroto!

Wiesz co czuję, po udzieleniu tego wywiadu? Oczyszczenie. Zanim doszło do wywiadu byłam bezrobotną na zasiłku. Czułam się wtedy tak jak wyżej krótko napisałam. A już podczas przeprowadzania wywiadu byłam oraz jestem dalej na stażu. Czuję się lepiej. Ilekroć biorę udział w czymś pierwszy raz, to mam lekki stres, ale i jestem podekscytowana. Tak było i tym razem. Polecam Ci wzięcie udziału w wywiadzie nawet jak w danym momencie, w którym się zgadzasz na wywiad czujesz się źle. Ten moment złego samopoczucia nie będzie trwał zawsze. Fajną pracę czy firmę można stworzyć zawsze. Nie czekaj na odpowiedni moment, bo on może nigdy nie nastąpić. Pokaż się światu taki, jaki jesteś w danej chwili. Nie musisz mieć pracy / firmy by być wartościowym i godnym uwagi człowiekiem.

Od jakiegoś czasu staram się wychodzić ze swojej strefy komfortu - ten wywiad był takim wyjściem. Dowiesz się z niego, dużo o mnie, Arturze, ale i nie tylko. Starałam się dać coś w tym wywiadzie Ci, więc mam nadzieję, że Twoje przeczytanie tego wywiadu okaże Ci się przydatne. Czytelniku, gdybyś miał jakieś pytania pisz na mój i mojego chłopaka adres e-mail dorabiajonline@gmail.com.

Gdzie przeczytasz wywiad?

Pierwszy wywiad ze mną przeczytasz na blogu Doroty Strzeleckiej. Dokładniej w poście pt. "Mogę robić coś, co wymaga cierpliwości, której inni nie mają – Wywiad z Anną Kryjom z bloga Dorabiaj przez Internet".

Ania

Sposób na darmowe rzeczy, pozbycie się rzeczy

Sposób na darmowe rzeczy, pozbycie się rzeczy

darmowe rzeczy

Chciałbyś odbierać darmowe rzeczy lub pozbywać się zbędnych? Mam na to sprawdzony sposób. Sprawdź go koniecznie!

Od około miesiąca dwóch jestem zapisana do pewnej grupy. Grupy na Facebooku. Jest to grupa zamknięta, czyli by się do niej dostać musiałam wysłać zaproszenie do grupy. Nazywa się ona daj weź - Wrocław. Aby móc dołączyć do grupy trzeba poczekać jak ktoś znajomy lub nie doda Cię do niej. Może to potrwać naprawdę różnie długo.

Ta konkretna grupa, o której piszę jest dla Wrocławian, a także dla osób mieszkających na Dolnym Śląsku. Ale nie jest to jedyna grupa na Facebooku z darmowymi rzeczami, z osobami pozbywającymi się przedmiotów. By znaleźć taką grupę dla swojego miasta czy województwa wpisz w okienko Szukaj na Facebooku "daj weź" i nazwę miasta / województwa, w którym interesuje Cię odebranie rzeczy. Np. "daj weź Warszawa" oraz sprawdź czy istnieje szukana przez Ciebie grupa. Jeśli nie, pomyśl nad innymi słowami, które można wpisać w opisane wyżej okienko, może te inne słowa doprowadzą Cię do upragnionej grupy :) W końcu powinieneś znaleźć odpowiednią dla siebie grupę. Jeśli takiej nie będzie, może zechcesz ją stworzyć?

Co zrobić, jak znajdziesz upragniony przedmiot?

Jak się nie wstydzisz, napisz w komentarzu pod daną rzeczą, że chcesz ją odebrać / zarezerwować.

Następnie najlepiej dodaj daną osobę, która dodała zdjęcie / opis tego produktu do znajomych. Po co to robić? Polecam to zrobić, ponieważ ta osoba dostanie powiadomienie, że chcesz dołączyć do jej znajomych.

darmowe rzeczy

Kolejno, napisz do tego człowieka wiadomość przez Wyślij wiadomość w jego profilu. Jeśli nie będzie on w Twoich znajomych, to Twoja wiadomość do tej osoby może wpaść do folderu Inne - gdzie nie każdy chyba często zagląda. Stąd polecam dodać osobę do znajomych, bo wtedy wiadomość nie trafi tam. Będzie większe prawdopodobieństwo dotarcia Twojej wiadomości. W wiadomości zapytaj kiedy (dzień i godzina) oraz gdzie możesz odebrać chcianą rzecz. Ludzie czasami chcą się pozbyć czegoś szybko, dlatego niekiedy piszą do kiedy najpóźniej odebrać przedmiot. Jeśli ta osoba wybierze Cię do odebrania danej rzeczy, śmigaj odebrać ową rzecz i ciesz się nią!

Można też samemu w grupie (na)pisać post(y) o tym, co się potrzebuje i pytać czy ktoś nie ma tego na zbyciu.

Jak pozbyć się niepotrzebnych przedmiotów?

Najlepiej zrób zdjęcia tym rzeczom. Jak nie masz aparatu fotograficznego czy telefonu z aparatem, to po prostu wypisz i opisz te przedmioty. Im dokładniej je opiszesz, tym mniej pytań możesz się spodziewać.

Napisz też w jakiej okolicy można je odebrać - miasto, dzielnicę.

Możesz również napisać kiedy / do kiedy do kiedy odebrać przedmiot(y) najpóźniej.

Dzięki temu ułatwisz innym podjęcie decyzji napisania bądź nie do Ciebie.

Opublikuj ogłoszenie w odpowiedniej grupie tak jakbyś publikował post na swojej tablicy na Facebooku (kliknij Opublikuj). Oczekuj na zgłoszenia chętnych. Pomyśl gdzie i kiedy będziesz się spotykał by oddać rzeczy. Sprawdzaj co jakiś czas folder Inne - możesz w nim napotkać na wiadomości od osób chętnych na Twoje rzeczy.

Pod Twoim postem pisz, które rzeczy są już zarezerwowane do odebrania, które są odebrane. Pomożesz tym innym i sobie, bo unikniesz zbędnych pytań.

Dzięki wymienionej wyżej grupie byłam u dwóch dziewczyn i odebrałam:

  • u pierwszej - 2 książki, których zdjęcie dodam wkrótce do postu. Książki wyglądają jak nowe. Pierwszą część z serii tych książek kupiłam jakiś dosyć spory czas temu i czytam. Stąd poszłam odebrać drugą i trzecią część;
  • u drugiej - 8 waniliowych tealightów, na zdjęciu będzie widać ich mniej, bo dałam i zamieniłam się z mamą za podgrzewacze o innym zapachu (cynamonowym).

Mam do Ciebie prośbę - jeśli korzystasz z takiej grupy - możesz podać do niej link w komentarzu oraz obok miasto czy województwo - inni skorzystają!

Ania

Copyright © 2016 Dorabiaj przez Internet, Blogger